DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI
 
w MBP w ŁAŃCUCIE


             
 

      14 stycznia odbyło się pierwsze w 2008 roku spotkanie Dyskusyjnego Klubu  Książki działającego przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Łańcucie. Wzięło w nim udział osiem pań. Tematem spotkania była twórczość nieżyjącego już pisarza ludowego Romana Turka.

        Roman Turek urodził się 7 lutego 1898 roku we wsi Wola Dalsza, a dokładniej w jej najbiedniejszym przysiółku zwanym Jawornikiem. Przyszedł na świat w rodzinie chłopskiej. Warunki materialne rodziny Turków były ciężkie. Roman urodził się jako piąte z kolei dziecko. Jego dzieciństwo nie różniło się od życia innych wiejskich dzieci. Po śmierci ojca cały ciężar utrzymania rodziny spadł na matkę, aby jej pomóc, najstarsze z dzieci  musiały podjąć pracę. Aniela i Władysław – rodzeństwo Romana – najczęściej pracowało na folwarku hrabiego Potockiego. Zarobione pieniądze wystarczały zaledwie na skromne wyżywienie. Roman w tym czasie był kilkuletnim dzieckiem. Pilnie obserwował wydarzenia z życia rodziny i zapisywał je w swojej pamięci. W domu rodzinnym panowała specyficzna atmosfera. Wesołe usposobienie ojca , jego zdolności muzyczne, duże pomieszczenie tzw. izba na tańce przyciągały do domu rodziców wiele osób ze wsi.  Roman przyglądał się życiu rodziny, wzrastał słuchając opowiadań i legend dziadka oraz pieśni śpiewanych przez domowników. W okresie szkolnym, zaczął zdradzać pewne uzdolnienia artystyczne. Z biegiem czasu jego największą pasją stało się czytanie książek. Krótki, bo zaledwie trzyletni pobyt w szkółce wywarł duży wpływ na kształtowanie się osobowości wrażliwego i zdolnego chłopca. Jako uczeń wyróżniał się w gronie rówieśników dobrą pamięcią, zmysłem obserwacyjnym, dowcipem. 

         Młodość pisarza przypadła na okres burzliwych wydarzeń historycznych.

Gdy miał 16 lat wybuchła I wojna światowa. W 1916 roku został wcielony do armii austriackiej. Do Polski wrócił w 1918 roku. Jeszcze w tym samym roku znalazł się w szeregach wojsk Józefa Piłsudskiego. Po wojnie, zwolniony z wojska, wrócił do domu. Podjął pracę w Fabryce Likierów w Łańcucie, gdzie pracował jako palacz do wybuchu II wojny światowej. 23.08.1924 roku ożenił się z Teofilą Lęcznar z którą miał dwoje dzieci: syna Zdzisława (1925) i córkę Aurelię (1926).

         Podczas II wojny światowej brał udział w walce z okupantem niemieckim. Po wyzwoleniu pracował przy odbudowie Fabryki Likierów. Następnie zajął dawne stanowisko palacza i konserwatora kotłów parowych.

         Swoje wspomnienia zaczął spisywać w 58 roku życia. Zrelacjonował je w dziewięciu książkach wydanych w latach 1962-1987. Chętnie udzielał również wywiadów, spotykał się z czytelnikami, publikował artykuły na łamach różnych czasopism, np. „Profile”, „Tygodnik Kulturalny”, „Zielony Sztandar”.

        Często powtarzane słowa „Sobie nie zostawiłem nic, okrom papieru
i ołówka” - stanowiły sens pisarstwa Romana Turka. Pisarz ukoronowany został wieloma nagrodami i odznaczeniami.

         W 1965 roku przystąpił do Związku Literatów Polskich Oddział
w Rzeszowie, zaś w 1973 r. przyznano Romanowi Turkowi Nagrodę Literacką  „Profilów” im. Juliana Przybosia za całokształt twórczości  literackiej.

     Zmarł 17 lutego 1982 roku. Jego grób znajduje się na cmentarzu miejskim w Łańcucie. W 2008 roku przypada 110 rocznica urodzin Romana Turka.

Na dorobek autorski Romana Turka składa się głównie 9 książek: „ Moja mama, ja i reszta”,” W służbie  najjaśniejszego Pana”, „Palacz z hrabiowskiej likierni”, „Pokosy”, „Zamęt”, „Topiel”, „Ostatnia karczma”, „Parada życia”, „Wróć, ucałuj”.   

Po przeczytaniu jego książek, stwierdziłyśmy, że :  

-   pisarstwo Romana Turka obracało się głównie w kręgu spraw obyczajowych wsi, dnia powszedniego rodziny chłopskiej,

-   autor reprezentuje własne, oryginalne widzenie świata, własny styl,

-   twórczość oparta jest na własnych życiowych doświadczeniach, przeżyciach

-   podkreślić należy przede wszystkim jego wyjątkową pamięć, wspaniałą wyobraźnię, zdolność do odtwarzania rzeczywistości w całym jej bogactwie,

-   w pisarstwie Romana Turka zwrócić należy na swoistą ironię i autoironię, spojrzenie na świat z lekką kpiną,

-   pisarz posiadał ogromny talent opowiadacza – gawędziarza.

Spotkanie klubowe było niczym wieczór wspomnień o Romanie Turku, którego większość zgromadzonych pań znała osobiście, bądź też z licznych spotkań autorskich.                                            

 

                                                 Małgorzata Sońska   

 

  


 

Do góry